piątek, 26 czerwca 2015

Mieszkaniowe sprawy: łazienka

(Uwaga! Długi post o niedzierganiu!:))
Chciałam poczekać z tym postem, aż łazienka będzie przynajmniej w 90% gotowa. Ciągle brakuje jej paru elementów, które mają dopełnić nasz projekt. Ale Gosia (Pimposhka) prosiła o wpis zanim zacznie remontować swoją łazienkę i nie potrafię jej odmówić:).
Wszystko to co najważniejsze w łazience już się znajduje, więc nie będzie zionąć żadna dziura, zamiast toalety, ściany są pomalowane, drzwi prysznicowe (nareszcie!) są, to i pokazać mogę, bez wstydu (chyba:)).
Chcieliśmy mieć minimalistyczną łazienkę, w bieli i szarości. Z dodatkiem czerni. I tej czerni nam brakuje. Drobne rzeczy i dodatki w takim będą właśnie kolorze (uchwyty na ręczniki, koszyki, kosz na bieliznę), a jako że ich nie ma, to musicie sobie je wyobrazić:).
Zacznę znów od projektu, który najpierw wykonaliśmy w SketchUpie:

Nie wiem co się stało z półkami po prawej, ale podczas renderowania postanowiły stać się czarne:).
A oto jak nam wyszło to w praktyce:

Zdjęciami jestem załamana - dopiero wieczorem zauważyłam, że jakość poszła w las i generalnie jakoś tak mi się nie podobają. Ale już nie będę mieć czasu na nowe. Poza tym strasznie ciężko szło mi fotografowanie wąskiego i długiego pomieszczenia. Musiałam używać szerokiego kąta, więc... no. Wyżaliłam się.

Zastanawiam się, po fakcie oczywiście, czy nie chciałabym jednak kafli na całej ścianie, a nie tylko do 1,20m. Jak sądzicie? Myślimy czy czasem nie dokupić ich trochę (zostało nam sporo) i położyć je na całości, ale ciągle mamy co innego do roboty/myślenia/urządzania i zwlekamy z podjęciem decyzji.
No dobra, przejdę do rzeczy technicznych. Prysznic. W oryginalnym projekcie (czyli to co zastaliśmy na początku) nie było tak głębokiej wnęki. Obecnie ma 90 cm głębokości, wcześniej było to ok. 20-30 cm. Zmieściłby się nam brodzik zaokrąglony, ale tylko 80 cm. Bo taka właśnie szeroka jest (i była) wnęka. Przedłużenie wnęki pozwoliło nam zrobić prysznic troszkę większy.

Brodzik mamy niski, ma nie więcej niż 5 cm. Do takiego brodzika potrzebny jest specjalny, płaski syfon. Początkowo chcieliśmy prysznic bez brodzika, taki wiecie - nowoczesny. Ale były same problemy - a nie wiadomo czy się zmieści syfon w podłodze, a to odpływy były drogie (a jak tanie to ludzie pisali, że słabo odprowadzają wodę), a to coś tam, coś tam. Gdy już tyle się nasłuchaliśmy, naszukaliśmy, nastresowaliśmy to nam się odechciało. Dodatkowo nasze kafle nie są antypoślizgowe, więc była też obawa, że będziemy co jakiś czas ślizgać się wychodząc z kąpieli. Postanowiliśmy kupić niewielki brodzik i jest dobrze. Brodzik na pewno łatwiej się myje, nie ma takiego ryzyka wywrotki, a do tego ciepło jest w nóżki:).

Drzwi prysznicowe wymęczyły nas równie mocno. Bo co nie szliśmy do sklepów pokroju castorama/lerła merlę:)/obi, to wszystkie drzwi wydawały nam się niedopracowane, za lekkie, trzaskające, trzeszczące itp. Nie wiem czy to była zasługa lat stania na wystawie, czy złego zmontowania ich (bo niekiedy nieźle się kolebały!), ale ryzykować nie chcieliśmy. Nie chcieliśmy również wydawać zawrotnych cen i kupować czegoś z najwyższej półki. 
Dowiedzieliśmy się (w sieci jak i doświadczalnie, w salonie łazienkowym), że drzwi Huppe, to drzwi dobrej jakości. Drzwi, które otwiera się bez strachu, że zaraz wypadną z zawiasów. Które po prostu wygodnie się użytkuje. Dla mnie takie rzeczy muszą być "ciężkie", tzn. muszę czuć, że otwieram drzwi. Rozumiecie:). Wybraliśmy jedną z tańszych propozycji i jesteśmy zadowoleni. 
Nasze drzwi mają też powłokę anti-plaque, po stronie kąpielowej. Woda zostaje na drzwiach, ale nie pozostaje osad trudny do usunięcia. Nie oznacza to, że drzwi po kąpieli są nieskazitelnie czyste. Po prostu łatwiej o nie dbać i woda im nie szkodzi. 
Trzeba tylko uważać, by nie użyć na tej stronie silniejszych środków czystości. Są specjalne preparaty do mycia takich szyb, nie mamy jeszcze, ale sprawdziliśmy, że wodą też się je da umyć:).

Bateria prysznicowa. Były tylko dwie (wszędzie!), które mi się podobały. Bateria, podobnie jak drzwi, musi być dla mnie solidna i muszę ją czuć. Nie mogę mieć poczucia, że trzymam w ręku plastik. Poza tym kształt się dla mnie liczył:). Mateusz robił wielkie oczy, o co mi chodzi z tymi słuchawkami... aż w końcu zrozumiał. One nie mogą być płaskie na górze! Muszą być takie "kwadratowe" (czekam na Wasze pytania, o co mi chodzi:)).

Podobały mi się tylko dwie i obie były z tych lepszych firm. I naprawdę cenowo nie jest to duża różnica. A w jakości różnicę widać. Przede wszystkim pozostaje dłużej błyszcząca, a osad z wody znika idealnie. Myślę, że warto zainwestować. Mamy przy umywalce coś z niższej półki i ciągle się wściekamy na zacieki. 
A i zdecydowaliśmy się na termostat. Bardzo podoba mi się to rozwiązanie - nowocześnie wygląda i łatwo ustalić odpowiednie parametry. U mnie to np. maksymalne ciśnienie i jakieś 45 stopni:).
Chyba wszystkie termostaty posiadają blokady. A przynajmniej blokadę na pokrętle od temperatury. Ma to na celu uchronić przed przypadkowym zwiększeniem temperatury i przełączeniem się na tryb "piekło" (tak, to ten mój). My mamy też blokadę na lewym pokrętle, gdzie ustalamy ciśnienie wody. Jest tryb Eco, a potem już nieEco, czyli znowu mój. Jej, brzmię jak masochistka!
I tu znowu postawiliśmy na tę lepszą firmę i znowu jesteśmy zadowoleni. Oprócz niełapania osadu mamy płynne przejścia, zero zacinania jak to znowu ma miejsce przy umywalce...

Z deszczownicy zrezygnowaliśmy. Bo tak:).

Przez wydłużenie wnęki dodatkowo zyskaliśmy miejsce na półki, które na razie są smutnie puste, ale mamy plan umieścić tam koszyki/pudełka, dwie na jedną półkę. Myślimy o materiałowych, w geometryczne czarno-białe wzory (A może doradzicie nam coś? Taki styl nam się marzy: klik!) Ale jako że łazienka już jest i się nam nie pali, to skupiamy się obecnie na wykańczaniu reszty mieszkania.

Płytki mamy tylko pod prysznicem, na ścianie z umywalką i pod półkami, przy toalecie. Na ścianach mamy kafle, które imitują beton. Są na nich zacieki, plamy, a dodatkowo same płytki mają delikatną, surową fakturę.

Pod prysznice postanowiliśmy dodać pstrokate, czarno-białe płytki na jednej ścianie (przy których aparat wariuje przy zdjęciach z daleka). Nie chcieliśmy samej smutnej szarości.

Pomysł zapożyczyliśmy stad: klik, klik. Pod półkami zaś daliśmy białe, duże kafle, żeby ładnie "stopiły" się kolorystycznie z górą.
Reszta ścian pokryta jest specjalną farbą do łazienek. I szczerze polecam kupić do łazienki jak najlepszą farbę! Normalnie wszystko z niej schodzi! Czy to olejek mi się wyleje na półkę, czy to zwyczajny kurz, czy psiknę na ścianę odżywkę (bo nie trafię we włosy) - nieważne. Wszystko schodzi po przetarciu wilgotną ściereczką. I nie ma śladu. Szkoda, że w całym mieszkaniu takiej nie mamy...:)
Ścianę, na której w zasadzie nie ma nic (oprócz kaloryfera) pomalowaliśmy, również taką farbą na szaro. Spodobało mi się to zdjęcie i postanowiliśmy zrobić podobnie: klik. Kupiliśmy nawet czarno biały obrazek, ale ciągle czeka na powieszenie. Chcemy mieć tam taką mini galerię minimalistycznych grafik.
Na dole daliśmy wysoką białą listwę, takie same są/będą w całym mieszkaniu. Na górze zaś zrobiliśmy do niej odniesienie takiej samej szerokości.

Na podłodze mamy duży (60x60) biały szkliwiony gres. I nie. Nie będę kłamać. Ładnie wygląda, pięknie nawet, idealnie kontrastuje z matową, betonową ścianę (próbowaliśmy dobrać matowe na podłogę, ale było fuj!), ale brudzi się. Tzn. nie bardziej niż inne, ale widać to od razu. Więc trzeba często wycierać, bo inaczej nie ma tego efektu.

Jak już jestem przy tym zdjęciu to wspomnę, że łazienka zgodnie z planem architekta kończyła się w miejscu gdzie zaczyna się kaloryfer. Tzn. była krótsza o przynajmniej metr (a z tego co pamiętam to więcej). Nie moglibyśmy tak wysunąć (pogłębić) wnęki prysznicowej gdybyśmy nie zdecydowali się na wydłużenie tej ściany. Byłoby bardzo mało miejsca. Mamy więc większą łazienkę, gdzie wszystko mieści się akurat, a nie na styk, i dłuższą kuchnię - bo to tam sama ściana:). Przedpokój wcale na tym dużo nie ucierpiał.

Umywalka jest z Ikea. Jest duża, ma 80 cm szerokości (a chcieliśmy nawet 100 cm), w zasadzie podwójna, a nam taka właśnie była potrzebna, bo zęby myjemy zawsze razem:).

Z wyglądu jest minimalistyczna, a jednocześnie stanowi centralny punkt w naszej łazience. Z umywalkami z Ikei i jest o tyle dobrze, że zawsze mają do nich idealne szafki! Nie lubię gdy szafka pod umywalką stanowi tylko "osłonę" dla syfonu, gdzie wstawi się trzy środki czystości i po sprawie. Mamy więc dwie duuuże szuflady, które w ogóle nie kolidują z syfonem, więc mamy mnóstwo miejsca. Kupiliśmy sobie też trzy zestawy pojemników do przechowywania, które zdecydowanie ułatwiają... no przechowywanie:).

Te bambusowe są takie dwupoziomowe. Bardzo fajny pomysł! Mam porządek jak nigdy.
Między umywalką a pralką ulokowaliśmy kontakt. Teraz trochę żałuję, bo ta przestrzeń świetnie nadaje się na jakąś szafkę czy półkę, a żal by było jednak zasłonić te kontakty. Ale na razie będzie to miejsce na kosz na pranie. Czyli wszystko gra.

O pralce mogę powiedzieć tylko tyle, że nie miałam pojęcia jakie są dobre, a jakie nie. Chciałam by miała pojemność 7kg, miała wirowanie na 400 obrotów, i wybór niskich temperatur. No i na przykład opóźnienie startu. I trochę ładna żeby była:). Niestety brakuje mi w niej sygnału końca prania.

Oświetlenie. Mamy cztery oczka ledowe (odporne na wilgoć), w tym jeden nad brodzikiem oraz dwie lampy "żarówki". Których nawet nie zdążyliśmy ogarnąć... musimy zdecydować, czy chcemy skracać kabel czy tak zasupłać. Za trudna decyzja. Musi poczekać.
Chcieliśmy lampy przy lustrze zapalać osobno, ale to ostatecznie wydało mi się bez sensu. Bo ja zawsze zajrzę do lustra jak jestem w łazience. I po co tak mam pstrykać? Zwłaszcza, że nie mam w zwyczaju gasić takich świateł. Wiecznie zapominam i zostawiam zapalone u znajomych/rodziny itp.

Na koniec będą drzwi. Zaraz obok umywalki moja najulubieńsza łazienkowa rzecz. Dlaczego? Bo są cudne, no po prostu idealne. Takie sobie wymarzyliśmy. I takie mamy!

Są proste, minimalistyczne, nowoczesne. Ale bez żadnych udziwnień. Znalazłam jakiś czas temu, na facebookowej stronie o architekturze wnętrz, zdjęcia pewnego ciekawego projekt mieszkania. A tam takie właśnie drzwi... no spać nie mogłam jak je zobaczyłam. Wypytałam architekta, a ten w swej dobroci dał mi namiary na takie same! Klamkę wyszukałam sama. W tamtym projekcie też była taka kanciasta i czarna. I też musiałam taką mieć:). Bo z inną to już nie byłoby to samo... Prawda?
Ciężko było mi zrobić zdjęcie całości. W przedpokoju nie mam tylu metrów by objąć je całe... Więc zdjęcie zdecydowanie "takie se!".

Nie chciałam podcięcia na dole, bo żal mi było je "niszczyć", ale wyczytałam, że trzeba. Czemu? Bo wilgoć musi gdzieś umykać, bo tak bezpieczniej i lepiej. To mam i wcale nie jest mi z nim źle.
Drzwi są szersze niż wydaje się na zdjęciu. I ładniejsze. Wierzcie mi!:) (no widzicie jak zwariowałam na ich punkcie?!).
Co jeszcze mają takiego fajnego? A są to drzwi bezprzylgowe. Ha! Znacie takie słowo? My nie znaliśmy do czasu, aż Pan w sklepie nas nie oświecił. Tradycyjne drzwi są przylgowe. Widać im zawiasy, gdy są zamknięte i jak je zamykamy to nie są na równi z ościeżnicą (takie mądre słowa znam). A bezprzylgowe, czyli takie jak nasze, po zamknięciu "wchodzą" w ościeżnicę. O tu to widać:

Bardzo mi się to podoba. Taka mała rzecz, a cieszy:). Zawiasy też są schowane w tej całej ościeżnicy, są całkiem inne od tych nam znanych. Przynajmniej z tego co ja wiem, i co w życiu widziałam. A pokażę Wam:

Zamek też nie jest standardowy. Jest magnetyczny, czyli nacisk na klamkę zwalnia magnez, a jak sobie machamy klamką przy otwartych drzwiach to żaden bolec się nie wysuwa (mogłabym pisać opisy techniczne do takich ustrojstw, prawda?:)).

No dobra, to chyba tyle. Mam nadzieję, że i tym razem coś podpowiedziałam/pomogłam/poinformowałam wszystkich tych, którzy mają zamiar remontować bądź szykować łazienkę. Dla nas to wcale nie było łatwe, więc jeśli choć trochę rozjaśniłam Wam temat, to się cieszę!:)

Pozdrawiam ciepło,
Marzena

41 komentarzy:

  1. Jeeeeeej! Ale niespodzianka na poczátek weekenu!!! Bardzo Ci dziękuję!!! bardzo bardzo. Mógłby ktoś powiedzieć, że łazienka w 'moim' stylu bo szara :) Jednak my bedziemy miec białe kafle, na podłodze kafle udające drewno i ściany w kolorze lnu. O tak, sobie wymyśliłam. No i gdybym miała robić łazienkę marzeń to miałabym tam wielka kabinę przysznicową a niestety musimy u nas zmieścić też wannę. Po pierwsze z względu na małą P. a po drugie podobno łatwiej taki dom sprzedać. Będziemy za to mieś osobną kabinę prysznicową. Na pewno też będziemy mieć szafkę po umywalką, muszę zajrzeć do Ikei, tylko, że u nas niestety umywalka będzie malutka (ale i tak większa niż ta, którą mamy obecnie). Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje za ten post! Jesteś kochana!!!
    P.s. Franciszka (moja pralka) piszczy gdy skończy pranie, i piszczy kilka razy co jest irytujące jeśli akurat nie możesz wstać i jej wyłączyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie. Niepraktycznie ;), ale pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super Wam to wyszło.I nie zgadzam się z tym że "niepraktycznie".Wszystko jak zawsze u Ciebie przemyślane.Łazienka piękna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Biala podloga to masakra, zrobilam sobie taka w kuchni.... lazienka piekna, kusza mnie takie polaczenia kolorow.

    OdpowiedzUsuń
  5. Łazienka piękna- minimalistyczna, przemyślana i bardzo przyjemna dla oka. Na półki polecam drewniane skrzyneczki pomalowane na czarno- są łatwiejsze w utrzymaniu bo wystarczy je tylko przetrzeć na wilgotno a materialowe trzeba prać. Drzwiami mnie zachwyciłaś dokumentnie- są absolutnie doskonałe ! Uściski serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna łazienka i już mam parę pytań. Jak czyścisz jasne fugi, czy umywalka ma szkliwo, nie zostają na niej zacieki? I kto jest producentem tych super drzwi? Pozdrawiam serdecznie i dzieki za tego posta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyszczę je na razie zwyczajnie, mleczkiem, tak jak w zasadzie większość rzeczy w łazience. Mam nadzieję, że z czasem nie staną się trudniejsze do mycia...
      Nasza umywalka jest z tworzywa sztucznego, jest taka bardziej matowa niż ceramiczna. Jeśli zostawi się na niej dużo wody to robią się plamy, ale łatwo je wytrzeć.
      A drzwi to Simple od Polskone:).
      Pozdrawiam i dziękuję!

      Usuń
  7. swietnie sobie te lazienke wykoncypowaliscie; powtorze sie, bo podobna opinie mam o Waszej kuchni ale: moglabym sie od razu wprowadzic - jedynie zapach w sprayu postawialbym na podlodze zeby tak nie rzucal sie w oczy - ale to taki drobiazg ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładna łazienka! Mi też podobają się jasne wnętrza. Mam nadzieję, że już niedługo, już za momencik będę urządzać swoją :-)
    Zastanawiam się tylko jak w utrzymaniu na dłuższą metę będzie zachowywała się ściana bez płytek? Mimo wszystko łazienka to wilgotne pomieszczenie :-)
    Szalenie podoba mi się Wasz prysznic i przede wszystkim ten niziutki brodzik. Bardzo chciałabym mieć podobny, taki prosty i minimalistyczny, ale my pewnie zdecydujemy się na wannę ze szklanym parawanem, żeby szybki prysznic był możliwy (najbardziej uwielbiam), ale żeby jednak wanna też była - bywa przydatna.
    I też rozważam umywalkę z Ikea, właśnie między innymi, żeby pasowała do szafki :-)
    Jeszcze raz - bardzo ładna łazienka! Mam nadzieję, że pokażesz ją jeszcze raz, jak będą też już wszystkie detale, które sobie wymyśliliście. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam straszne doświadczenie z "niekafelkowymi" ścianami w łazience. Niestety u mnie będą wszędzie (po za sufitem). Twoja łazienka jest świetna. Idealnie pasuje stylem do tego co dotychczas pokazałaś :D zazdroszczę! Też bym chciała być na twoim etapie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy mogłabym prosić o podanie kolekcji płytek, które zastosowaliście w Waszej łazience? Bardzo mi się podobają! Pozdrawiam serdecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podłodze jest gres szkliwiony Geo Ceramika Snow White 60x60, szare płytki to Geso (http://ceramikagres.pl/Produkty,c,1004,cl,1017.html), a czarno białe są z Opoczna (http://opocznoplytki.pl/p/858/10600/black-amp-white-pattern-d-20x50--black-amp-white-opoczno-plytki-lazienkowe.html?gclid=CNbK9vOnuMYCFYT2cgodvBoDrQ).
      Pozdrawiam również:)

      Usuń
    2. A i na ścianie, przy toalecie też jest Snow White, tylko w innym rozmiarze.

      Usuń
  11. hej....właśnie planuję urządzenie małej łazienki dla gości...podoba mi się twój projekt....czy mogłabyś podać jakie są wymiary twojej łazienki...?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Bardzo mi miło!:) Moja łazienka jest szeroka na 150 cm, a długa (nie licząc wnęki, czyli od ścianki z muszlą) jest ok 265 cm. Wnęka ma długości:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Dzięki za błyskawiczną odpowiedź :)
    Bardzo sympatyczny blog...będę zaglądać....
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję także za informacje o Twoich płytkach i za inspirację do mojej łazienki. U siebie troche pozmieniałam, na podłodze szara, na ścianie biała, w prysznicu ten ciekawy dekor :) Pozdrawiam serdecznie :) Lolkowa

    OdpowiedzUsuń
  14. Szary doskonale sprawdza się w przypadku minimalistycznych luksusowaych łazienek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dalej myślę nad swoją łazienką. Ale to ciężkie wszystko umieścić tak, żeby było dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz genialny organizer do szuflady do łazienki. Sama skomponowałaś, czy kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Ikei można kupić przeróżne pojemniki do szuflady łazienkowej:)

      Usuń
  17. Bardzo fajnie łazienka wykonana i organizacja drobnych rzeczy. Sama muszę sobie to sprawić :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej bardzo mi się podobają drzwi mogłabys podać namiary? Długo na nie czekalas?
    Chciałam sobie takie sprawić :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Drzwi to pol-skone simple. Nie pamiętam, w którym sklepie je zamawiałam, ale czekaliśmy około miesiąc, może nawet mniej.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. super te drzwi...czy dobrze się sprawują ? bo w poniedziałek muszę zamówić i nie mogę się zdecydować czy polskone malowane białe czyli takie jak Twoje tylko całkiem gładkie czy inne...klamki też koniecznie czarne i widzę ze wygląda to super..pozdrawiam

      Usuń
    3. A i jeszcze ościeżnice też malowane są?

      Usuń
  19. Witam! W jaki sposób udało wam się wysunac WC ? Czy to jakiś specjalny stelaż, mocowanie czy geberit bo przecież trzeba go przymocować do ściany a jak jest tak daleko to co?

    OdpowiedzUsuń
  20. Czarna klamka do białych drzwi. Przyznam, że całkiem fajnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że się podoba:)

      Usuń
    2. Jakiej firmy jest klamka?

      Usuń
  21. Efekt jest niesamowity, szczególnie połączenie bieli z szarością. Teoretycznie może się wydawać że są to chłodne barwy, natomiast prezentuje się to bardzo elegancko.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mi się spodobał projekt łazienki. Czy mogłabyś napisać, jaki program do renderingu zastosowałaś i z jakiej biblioteki modeli korzystasz?
    Pozdrawiam cieplutko
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  23. Już widzę, że rendering to indigo; pozostaje jeszcze pytanie o dobre biblioteki do sketchupa



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowe modele pobieraliśmy z Warehaouse, ale większość wykonywaliśmy samemu by wyglądały tak jak te, które chcemy kupić :)

      Usuń
  24. Dziękuję, ja też korzystam z tej biblioteki. Efekt Waszej wizualki - fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy mogłabyś napisać, jakiej firmy jest bateria prysznicowa? Będę wdzięczna :-)
    Z góry dziękuję.

    Pzdr.
    M

    OdpowiedzUsuń
  26. Ładnie, bardzo ładnie. A najbardziej podoba mi się forma szafki. Tak nowocześnie, ale też logicznie zrobione

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj, przepiękna jest ta biała łazienka!!
    Ja również chciałabym płytki w tego typu kolorystyce.
    Jestem obecnie w trakcie remontu mojej łazienki więc też dlatego odwiedzam tego typu blogi aby móc się zainspirować jakimś ciekawym pomysłem.:)
    Mam jednak pewien dylemat na to czy zdecydować się na wannę czy prysznic w łazience?
    Co Twoim zdaniem jest lepsze i bardziej funkcjonalne? Przejrzałam wiele stron z różnymi wannami i kabinami między innymi tutaj https://www.leroymerlin.pl/wanny-i-kabiny-prysznicowe,a2106.html jednak nadal nie umiem się zdecydować. Liczę na Twoją radę, pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Bardzo mi miło, że Ci się podoba :)
      My wybraliśmy prysznic, bo po prostu tak wygodniej jest nam się myć. Czasem brakuje wanny, marzę o kąpieli, ale mimo wszystko częściej mam ochotę na prysznic. Tu zależy dużo od tego kto będzie korzystał z łazienki i jakie ma potrzeby :) Wannę zawsze można połączyć z prysznicem!
      Pozdrawiam,
      Marzena

      Usuń