Bardzo dużo się ostatnio u mnie dzieje! Za dużo w zasadzie. A dodatkowo dopadł mnie akurat nastrój "nic mi się nie chce" :) Nie jest łatwo, ale prę do przodu. Prawko, angielski, praca, wzory, nowa strona (o tym już niebawem!) i wiele, wiele innych. Ciągle coś, ciągle dużo, ciągle w biegu.
Mimo to naprawdę szybko i z ogromnym zapałem dziergam nowy projekt. A ten projekt... to taka moja osobista perełka. Jeśli uda mi się to co sobie wymyśliłam, to będzie mój najbardziej oryginalny projekt. Oby! Proszę trzymać kciuki. Niestety pokażę tylko odrobinkę, nie powiem nic - planuję pochwalić się nim jak już będzie gotowy wzór. Prezentuje się o tak:
Kolor lekko przekłamany, trudno jest oddać ten raczej chłodny brąz przełamany kolorem oliwkowym i bordowym. Dziergam z połączonych dwóch nitek - jedna, ta brązowa to Milis Poivre, a ta malutka puchata to Anatolia Sommet. Jestem oczarowana tym moherem.
Czytam też, choć nie tak często jakbym pragnęła, naprawdę świetnie zapowiadającą się książkę "Zero" Marca Elsberga, jeden ze ślubnych prezentów.
Trochę przerażająca wizja tego, w jakim kierunku idzie internet, podglądanie w sieci i wykorzystywanie danych osobowych. Jestem na tym punkcie wrażliwa, wiem, że nie da się w dzisiejszych czasach ograniczyć do zera kontaktu z tym światem, ale robię co mogę by ukryć ile się da. Chociażby takie szczegóły jak podawanie kodu pocztowego przy płatnościach kartą. Naprawdę jestem poirytowana gdy przez przypadek nie wyłączę lokalizacji w telefonie i dostaję powiadomienie o treści "wstaw zdjęcie miejsca w którym jesteś". Mnie to przeraża. To śledzenie, to dopasowywanie reklam i treści... Polecam książkę, mimo że jeszcze nie skończyłam. Bo czyta się naprawdę dobrze!
Jakby było mało to wzięliśmy się za układanie 6000 puzzli :). Mamy już za sobą kilka obrazów z zakresu 1500-3000 elementów. Następne w kolejce są 13200. Pokoju nam zabraknie! Zdjęcie wieczorem, z telefonu, ale przynajmniej widać ile miejsca zajęły prawie wszystkie elementy:
Jeśli nie widać na pierwszy rzut oka, to informuję, że to "Stworzenie Adama" Michała Anioła.
I na zakończenie pytanie: Czy ktokolwiek widzi sensowny powód by dorosnąć? :)
PS Witajcie ponownie rudości!
Pozdrawiam Was ciepło!
Marzena



