Zanim zaczęłam sukienkę, zrobiłam do niej bransoletkę:). Parę dni później wybrałam się do sklepu z koralikami w poszukiwaniu czegoś ładnego na markery (oczywiście pogubiłam część z tych co miałam) i kupiłam włóczkową zawieszkę!
Bransoletka bardzo prosta. Sznureczki w trzech kolorach: granat, fuksja i fiolet, wykończenie pozłacane.
Sukienka się robi, choć oczywiście musiałam już spruć ponad dziesięciocentymetrowy kawałek. Zmieniłam trochę koncepcję i teraz oczywiście muszę myśleć na nowo. Jak zawsze podczas robienia po swojemu mam tylko same dylematy:).
Pozdrawiam, Marzena



