Postanowiłam sobie, że przez dwa tygodnie (przynajmniej) nie zacznę żadnego nowego swetra. Zawsze gdy mam nabrać oczka na coś nowego to priorytet mają właśnie swetry, ale nauczona doświadczeniem wiem, że jak teraz nie narobię czapek, to późną jesienią już na pewno ich nie zrobię. Dałam więc sobie dwa tygodnie, może dam więcej, bo póki co mam gotową jedną, a do tego nie jest ona dla mnie :)
Trudno będzie wytrwać, bo Joji wypuściła nową mini kolekcję i dwa swetry bardzo mnie potrzebują! Póki co trzymam się dzielnie i jestem w połowie drugiej czapki, która z racji swojego ściegu, rośnie bardzo powoli.
Na pierwszy ogień poszła czapka Long Walks, autorstwa Hani Maciejewskiej. Postanowiłam skrócić ją o jedno powtórzenie wzoru i doczepić pompona. Czapka mogłaby być bez pompona? Nie czaję :)
Wzór jest doprawdy ładny!
Dziergałam z Leizu DK w kolorze Blackberry Coulis. To jeden z tych kolorów o kilku twarzach - potrafi być chłodny, w kolorze wina, albo cieplejszy, bordowy. Wszystko zależy od światła. Pompon natiomiast jest w kolorze pergaminu, użyłam resztek Leizu DK albo Hektosa, które zostały mi po kolekcji Catching Dreams.
Druga czapa, na co liczę, powstanie za dwa, góra trzy dni, zostanie mi więc jeszcze kilka dni z tych dwóch tygodni by wydziergać trzecią :).
Pozdrawiam,
Marzena





