poniedziałek, 19 września 2016

Mélanie

"Nie ma złej pogody na zdjęcia. Są tylko zbyt małe chęci" :)
Marzena

Dziś będzie o swetrze, który robiłam dwa razy. Począwszy od nabrania oczek aż po zblokowanie. Tyle, że ten pierwszy wyszedł w rozmiarze L, a ja póki co nadal noszę eskę. Sweterek wyszedł w każdym calu taki jak lubię, wszystko mi się podobało, ale nie podobała mi się myśl o dzierganiu go jeszcze raz. To było przed wyjazdem w podróż. Miałam już zaczętą nową robótkę, szal pełen szalonych kolorów, byłoby mi z nim ładnie podczas dziergania na plaży. Ale nie, tak nie można, przynajmniej u mnie. Musiałam przeprosić szal i poprosić go o cierpliwość, spruć calutki sweter, a następnie każdy spruty motek przemienić w precla i uprać, by włóczkę wyprostować. Schła zadziwiająco krótko, nie wyglądała już tak dołująco jak zaraz po spruciu. I zabrałam się za dzierganie swojego rozmiaru. Jest plus tej sytuacji - mam już jeden test elki :)

A czemu sweter mi się tak spodobał? Bo jest bardzo prosty, minimalistyczny wręcz, lekko nowoczesny i niesamowicie przytulaśny! Wiecie, że ja lubuję się w prostocie. Włóczkę na niego otrzymałam od Julie, która poprosiła mnie o zaprojektowanie "czegoś" z jej nowej włóczki, która będzie mieć premierę już niedługo. Włóczkę Wam już pokazywałam - to te malutkie, niesamowicie puchate moteczki moheru z jedwabiem w pudroworóżowym kolorze. Jako że sama włóczka jest cieniutka, to idealnie nadaje się na połączenie ją z dowolną ulubioną nitką i stworzenie misiowatego sweterka. Ja wybrałam Fino (kaaaaaaszmir!) więc miękkością i puchatością załamuje wręcz! Dałabym pomacać, gdybym tylko mogła, ale musicie mi wierzyć na słowo - puszek! 

Teraz już chyba wypada pokazać to co wymodziłam. Przedstawiam mój nowy projekt, który kojarzy mi się trochę z francuskim stylem, musiał więc otrzymać odpowiednie imię - Mélanie.
Weekend nadaje się na sesję idealnie, a że akurat było mokro i padał deszcz? Kto by się przejmował! Jest więc kukurydza, deszcz, błoto i my w tym błocie. Parasol, brudne buty i co najważniejsze, dobra zabawa.


 Nie będę kłamać - bardzo, ale to bardzo go lubię!

Sweterek jest delikatnie luźny, nie za długi by nie wisiał zbytnio - nie pasuje to do niego. Rękawy uroczo wywinięte, a kołnierz i dół przytulnie pulchne. Planowałam zrobić rękawy i kołnierz ozdobnym ściegiem, ale jak doszłam do tego momentu to nie mogłam się powstrzymać i wykończyłam całość minimalistycznie, nowocześnie.




Puchata włóczka nosi nazwę Anatolia i już zamówiłam ją do sklepiku. Zawsze myślałam, że moher to taka lekko podgryzająca wełna. Anatolia nie ma w sobie nic a nic z podgryzania, jest tak bardzo mięciutka i delikatna, że nie gryzie nawet mnie, człowieka przewrażliwionego. Połączona z kaszmirowym Fino jest jak obłoczek, ciągle kiziam go i miziam. Fino otrzymałam w kolorze Jardins des Tulieries, a Anatolię w nowym kolorze Balllerine - ten pierwszy był chłodny, lekko liliowy, a Anatolia pudroworóżowa. Po połączeniu dały coś idealnie pośrodku - jednocześnie chłodny i ciepły odcień różu. Myślę, że można ciekawie "modyfikowac" kolor i nadawać lekkiego trójwymiaru łącząc dwa różne farbowania.

Troszkę pojaśniałam na tych wakacjach. Miejscami mam niemalże platynowe kosmyki. Zaczęłam całkiem poważnie zastanawiać się nad jasnym blondem, takim niemalże białym...


Na koniec pozwoliłam sobie na chwilę szaleństwa (jakby sesja w deszczu i błocie nie była już wystarczająco szalona). Miałam już przemoczone spodnie, buty lepiły się do drogi, a w środku chlupotało, więc zwyczajnie je zdjęłam. A jak już je zdjęłam... Któż by mnie powstrzymał? :)
 

Ciepła kałuża, to jest to!

Mélanie oczywiście pragnie być przetestowana, jeśli tylko macie ochotę czekam na zgłoszenia. Wzór jeszcze nie jest gotowy, ale planuję uporać się z nim w ciągu tygodnia, góra dwóch. Pięknie proszę o maila na blogowy e-mail: welnianemysli@gmail.com

Pozdrawiam Was ciepło!
Marzena

54 komentarze:

  1. cudny sweterek,piękna forma :) a Ty jak zwykle zjawiskowa,pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  2. ja, wybierz mnie do testów! (:
    piękny sweterek i super zdjęcia. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieram Cię! :) Dodałam maila na dole posta, czekam na wiadomość!

      Usuń
  3. Bardzo chętnie przetestuję wzór. Jak się z tobą kontaktować?
    :)
    Pozdrawiam - Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Mail na dole posta, czekam na wiadomość :)

      Usuń
  4. Ja juz dawno sobie obiecałam że jak testy to pod warunkiem że mam z czego. A chyba mam! Wchodze w to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądra decyzja! :) Cieszę się, że akurat coś tam masz. Napisz proszę do mnie maila, podałam nowy na dole posta :)

      Usuń
  5. Nie no. Za dużo robótek do skończenia i za dużo do rozpoczęcia :(
    Ale sweterek jest cudowny i cieszę się, że będzie moherowa włóczka, wyjdzie z niej piórkowy albo coś około piórkowego? I jeszcze tak obok robótek. Jakie ty cudowne włosy masz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjdzie, wyjdzie :) Nitka jest cieniutka, ale puszek fajnie "wypełni" sweterek. Ja użyłam tu 2 motków i troszkę trzeciego. Moteczki po 25 gram :)
      Dziękuję!

      Usuń
  6. Piękny! Mój ulubiony fason. Oczywiście jest jedno skojarzenie z szykownymi projektami Chanel. Zapewne się spóźniłam, ale warto zapytać. Potrzebujesz jeszcze testerki dla rozmiaru S?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło! :)
      Eski mam już zaklepane, bardzo popularny rozmiar!

      Usuń
  7. Fajny sweterek, uroczo prosty i elegancki zarazem, bardzo Ci ten kolor pasuje, a sesja mega, nie ma to jak ciepły letni deszcz, warto czasem zdjąć buty i niczym dziecko pobiegać po kałużach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto! Zdecydowanie nie chcę zapomnieć jak to jest być dzieckiem :) Dziękuję!

      Usuń
  8. piękności! być może się powtarzam ale podoba mi się wszystko, kolor sweter, Ty w swetrze, Twoje włosy i ich nowy kolor, nawet ta przybrązowiała kukurydza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Na początku kolor mnie nie zachwycił, ale jak już połączyłam nitki to zmieniłam zdanie :)
      Kukurydza zaraz zostanie ścięta, co ewidentnie po niej widać. Udało nam się jeszcze trafić z sesją :)

      Usuń
  9. Prostota w Twoim ujęciu jest tak elegancka, że przestaje być prostotą! prześlicznie wydobyłaś miękkość tych włóczek! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję! Cóż za miłe słowa i to od Ciebie!!! :)

      Usuń
  10. Słodko! Cukierkowo! Pudrowo! Cudnie!!!
    Tak miękko i tak przytulnie że nagle Portage który mam na sobie
    wykonany z Leizu DK wydał mi się strasznie szorstki i gryzący!!!!
    Piękny minimalistyczny projekt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak mięciutko jak Ci się wydaje :)
      Dziękuję Gosiu!

      Usuń
  11. Przepiękny!!!! Ale ta włóczka... jej... Aż chce się mieć taką w te chłodne i pochmurne dni.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu! Na takie dni właśnie czekam :)

      Usuń
  12. Projekt jest wspaniały i żałuję, że nie będzie już potrzebna kolejna S-ka do testowania :(

    Połączenie kolorów włóczek wyszło świetnie. Gdy zobaczyłam posta z zapowiedzią, wydawało mi się to zbyt słodkie. Ale w tej prostej formie jest naprawdę super :)

    Jeszcze nigdy tu nie komentowałam, choć zaglągam od dawna, więc pozwolę sobie też na uwagę w kwestii koloru włosów. Mam nadzieję, że nie urażę :) Wydaje mi się, że jaśniejszy i przede wszystkim chłodny odcień blondu będzie lepiej pasował Wełnianej :)

    Pozdrawiam
    Eulalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) Mi początkowo wydało się, że jest zbyt duża różnica w odcieniu obu włoczek, ale ten moher dodaje tylko takiego "muśnięcia", nie widać w ogóle, że użyłam dwóch nitek :)

      I nie uraziłaś absolutnie :) Kiedyś farbowałam się na ciemne odcienie, od dłuższego czasu, z każdym razem jestem co raz to jaśniejsza, jakoś mnie ciągnie do tego. Rudy po prostu uwielbiam, ale taki złoty, niż rdzawoczerwony. Niemniej... chyba troszkę się już znudziłam i muszę zaszaleć :)

      Usuń
  13. Przecudny! Kolor, fason, modelka - doskonała całość. Kolejny raz gratuluję talentu. Zgłaszam się do testu. Rozmiar S/M Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. Przecudny i milusi a tą puchatość to aż czuć przez monitor :) Bardzo ładnie ci w takim kolorze włosów !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet ją widać na zdjęciach, niekiedy całkiem mocno :)
      Ciekawe czy w jaśniejszym też mi będzie dobrze... myślę intensywnie :)

      Usuń
  15. Śliczny sweterek na ślicznej modelce. Sesja zdjęciowa w pięknym plenerze. Mój ulubiony kolor. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć wełniana owieczko! :)
      Dziękuję pięknie za odwiedziny i miłe słowo.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  16. Piękny sweter :). Mam nadzieję, że zanim opublikujesz wzór uporam się z Lumberjackiem, którego właśnie dziergam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Chętnie go zobaczę :) I mam nadzieję, że wszystko idzie gładko? :)

      Usuń
    2. Idzie świetnie, szybciej niż myślałam, wrzucę na ravelry :). Oczywiście jak już sprułam pierwsze podejście, bo nie doczytałam wzoru i dodawałam za często oczka :D.

      Usuń
  17. No nie, żadna zmiana koloru włosów nie wchodzi w rachubę!!! Blondi w tej rodzinie jak na razie jest tylko jedna. Poza tym jak na blondynę wołać Ruda!!!!
    A sweter, cóć tu można napisać: Pięęękny:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ha! Co raz bliżej, już prawie podjęłam decyzję :P

      Usuń
    2. Niestety, albo stety zgadzam się z Danusią. Jak będziemy ciebie nazywać jak zawsze byłaś "Ruda" ? No jak??

      Usuń
    3. Będziecie musieli wykazać się pomysłowością :D

      Usuń
  18. Przyjemny w odbiorze, jak się na niego patrzy. Prosty i powiedziałabym, że w kroju sportowy nawet- co w połączeniu z włóczkami, jakich użyłaś, daje kombinację ciekawą i wartą sprawdzenia. Podziwiam Cię za silną wolę dziergania oczek prawych i prawych, i prawych- ja bym nie dała rady. Tzn. dałabym radę, ale trwałoby to lata świetlne. Dlatego dam szansę innym w testowaniu, bo ja bym nie miała serca i sumienia zaczynać czegoś, co ciężko byłoby skończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo bardzo fajny sweterek! A zdjęcia - super - dobrze, że jest ich sporo:) przemiło się ogląda każdy szczegół:)))))
    Ja przetestuję jak już będzie wzór na Raverly. Pozdrawiam serdecznie - Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się zdecydować, które wybrać... :)

      Usuń
  20. Piekny sweterek i swietna nazwa :-) moja corka nosi wlasnie takie imie :-D
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne ma imię Twoja córka! Zazdroszczę :)

      Usuń
  21. Piękny, prosty i elegancki. I Twój kolor - bardzo ładnie razem wyglądacie.
    Pozdrawiam Emilia

    OdpowiedzUsuń
  22. Och... Moja pierwsza myśl, jak zobaczyłam ten sweter: O mój Boże, muszę go mieć! jest idealny: ten kolor, fason, puchatość. Zazdroszczę Ci strasznie!
    A Ty w nim wyglądasz po prostu jak zawodowa modelka, małżeństwo Ci służy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle miłych słów! :) Jak wydziergałam go po raz pierwszy miałam taką samą myśl, dlatego nie odpuściłam i robiłam na nowo!

      Usuń
  23. Cóż na piękne różowości:)Jest tak cudownie delikatny, a jego puszystość czuć przez ekran monitora:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widać, że świetnie się bawiłaś podczas zdjęć! *^V^*
    Sweterek ma piękny kolor, podkreśla Twój kolor włosów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś tutaj bywałam... Później zraziłam się do blogowania i zniknęłam. Wróciłam z nowa energią i pomysłami! Wracam do czytania "Ciebie"!!!
    Cudny sweterek! Włóczka musi być świetna, ja za moherem nie przepadam. Zraziłam się raz i nie mogę się przekonać ponownie :/ ale te zdjęcia mnie bardzo zachęcają do ponownej próby. W ogóle - miejsca na zdjęcia przepiękne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika w takim razie witam ciepło! :) Ponownie! Cieszę się, że wróciłaś i mam nadzieję, że Ci się spodoba u mnie :)
      Ja zawsze myślałam, że moher to takie szorstkie futerko, a tu szorstkość po prostu nie istnieje. Jest sama miękkość i delikatność:) Może by Ci się spodobał?
      Pozdrawiam!

      Usuń
  26. Przepiękny minimalizm. A zdjęcia zwalają z nóg. Zjawiskowa sesja. Pozdrawiam goraco:-)

    OdpowiedzUsuń