środa, 19 kwietnia 2017

Złociście

Czyli zupełnie na odwrót niż za oknem! Przez druty właśnie przechodzi mi złota nitka, która formuje się w nowy, bardzo mój, projekt. Zabawne, że mam tylko jeden sweter w złoto-żółto-musztardowym odcieniu, bo przecież ja uwielbiam takie kolory. Nadrabiam, nie ma wyjścia, może nawet zrobię jeszcze jeden zanim wrócę do standardowych róży.

Jeden projekt właśnie się testuje, drugi już w pokaźnym kawałku. Trafiło mnie natchnienie, trzeba korzystać ile się da. Tak naprawdę to złoto miało być początkowo czymś innym. Miałam już gotowy projekt w głowie, na kartce, nawet już co nie co w liczbach, pozostało dziergać, ale nagle coś błysło w głowie i powiedziało "nie!", zrób coś całkiem innego. No to robię. Poprzedni zostanie zrobiony również, ale złoto zostało przydzielone do nowego. Mam więc już kolejny projekt w planach, ale to pewnie już z jakiejś nowości kolorystycznej od Julie!

Majula dzierga się bardzo szybko, mam jasny cel, wiem czego chce, tylko teraz trzeba machać rękami z prędkością światła. Nawet ma już imię, a kto wie co to jest (proszę nie szukać w googlu! :)) dostanie ode mnie wielgachnego plusa! A prezentuje się tak:

Przy okazji testuję nowe markery, które ostatnio natworzyłam i dziś wrzuciłam do sklepiku: klik!
Jeden leśny zestaw musiał zostać ze mną. Pasuje do złota, prawda?

Przy okazji projektowania tego swetra musiałam nauczyć się paru nowych rzeczy (opowiem Wam o nich jak sweter będzie gotowy), i zagonić Mateusza do pewnej programistycznej pracy, którą zaczął dla mnie ponad rok temu, a potem jakoś zapomnieliśmy. Teraz się przyda.

Wspomniałam, że testuje się nowy sweterek :) Wyjątkowo jak dla mnie w odcieniu niebieskim. Jeden taki sweterek w szafie, na tle kilku różowych, szarych i brązowych. Póki co pokażę Wam małą zajawkę:


























A teraz zmykam machać rękoma, tworząc złote morze oczek! Miłego dnia Wam życzę!
Marzena