czwartek, 2 listopada 2017

Dzierganie po mojemy - zmodyfikowana wersja magic loop

Dziś post z serii "Dzierganie po mojemu" będzie wyjątkowo w formie... mówionej :). Tak naprawdę to będzie mój absolutny debiut w nagrywaniu filmiku na bloga, proszę więc Was o morze wyrozumiałości! Jeśli macie ochotę przeczytać poprzednie posty z serii zapraszam o tu: klik! klik!

Pomysł na ten filmik chodził za mną od dłuższego czasu. Za każdym razem gdy spotykałam się z negatywną opinią o magic loopie obiecywałam sobie, że spróbuję swoich sił i odezwę się do Was na blogu pierwszy raz i przy okazji pokażę jak ja dziergam w okrążeniach na zbyt długiej żyłce.

W wielu dziedzinach jestem samoukiem - okropna ze mnie Zosia Samosia! Jeśli chodzi o dzierganie to samych podstaw, czyli prawych i lewych oczek, nauczyła mnie mama Mateusza. Całą resztę, z racji odległości od rodzinnych stron, starałam się ogarnąć sama. Najczęściej szukałam pomocy w sieci, ale były też takie techniki, które o dziwo wykombinowałam sama, oczywiście wielce uradowana (choć Ameryki nie odkryłam). Jedną z nich to właśnie magic loop. Mój magic loop różni się nieznacznie od tego standardowego, którego naucza się w wielu świetnych filmikach, które możecie znaleźć w internecie. Jako że ja swoją metodę opanowałam samodzielnie, wykombinowałam to tak by dziergało się mi intuicyjnie, wygodnie i szybko. Nie tworzyłam sobie algorytmu, kroków, które należy wykonać, nie trzymałam się żadnych reguł i tak o, udaje mi się teraz błyskawicznie dziergać rękawy czy rękawiczki na przydługich żyłkach. 

Tak naprawdę to ja myślałam, że każdy robi tak jak ja... Dopiero później zorientowałam się, że chyba jednak większość używa tej podstawowej metody i nie ma w tym zupełnie nic złego! Grunt by dziergało nam się komfortowo, prawda? Ale... No właśnie, jest jedno "ale". Bo czasem słyszę lub czytam, że magic loop jest niewygodny, nieoczywisty, dzierga się mozolnie, bezsensu, ciężko, trudno, zbyt wolno, a oczka w miejscu wyjmowania żyłki są rozciągnięte! No i gdy usłyszałam takie opinie poszłam prześledzić tutoriale na youtube by sprawdzić o co tak naprawdę chodzi - nigdy nie miałam żadnego z tych problemów, nie widzę różnicy w dzierganiu na za długiej, za krótkiej czy idealnie dopasowanej długością żyłce. Dziergam ciągiem, nie przekręcam robótki, nie zatrzymuję się by wyjąć żyłkę, moja robótka ciągle się przesuwa, "obraca" w prawą stronę, tak jak ma to miejsce w dzierganiu na krótszej żyłce. 
Po rozeznaniu pomyślałam: "Ha! Może dlatego nikt nie lubi rękawów?:)". Bo ja akurat nic do nich nie mam, a nawet je lubię bo przecież oznaczają, że już prawie kończę! 

Może ta podstawowa wersja do Ciebie nie przemawia i chciałabyś zobaczyć jak można ją zmodyfikować by uniknąć wyżej wymienionych problemów? Jestem pewna, że nie ja jedyna dziergam w ten sposób (jestem okrutnie ciekawa ile z Was postępuje dokładnie tak jak ja!), ale jeśli mój filmik pomoże choćby jednej magic loopa nie lubiącej dziewiarce to będę ogromnie szczęśliwa! Wiem również, że dziewczyny delikatnie modyfikują podstawową wersję - nie wyciągają żyłki w tym samym miejscu, przez co likwidują problem rozciągniętych oczek. Niemniej moja metoda posiada troszkę więcej różnic i jeśli jesteś ich ciekawa, zapraszam poniżej! W filmiku pokazuję jak dziergam - nie jest to tutorial dla osób uczących się dziergać, ale tych, które opanowały dzierganie jak i technikę magic loop. Chcę Wam pokazać jak szybko i wygodnie dzierga mi się małe formy i że wcale za długa żyłka nie spowalnia pracy.

Pamiętajcie proszę, że to jest tylko moje zdanie na ten temat. Każdej z nas dzierga się dobrze w inny sposób, co innego nam się podoba, co innego potrafimy robić. Grunt by Tobie pracowało się dobrze!

Proszę się nie śmiać za głośno, bo jeszcze usłyszę! :) Musicie wiedzieć, że daję z siebie wszystko by nie mówić z prędkością światła. Katorga, mówię Wam.


Jestem ciekawa Waszych opinii i doświadczeń. Czy lubicie magic loopa? Jak sobie z nim radzicie? Która metoda do Was bardziej przemawia?

Pozdrawiam,
Marzena

27 komentarzy:

  1. Świetny filmik, bardzo miły głos :) Obraz w trakcie dziergania traci momentami na ostrości, ale w tym filmie akurat nie chodziło o pokaz przekładania oczek czy ich kombinacji. Mnie się bardzo podoba, fajowa włóczka, widać że cieplusia i ładnie układa się w robótce. Dzięki za pokaz :) mnie w magic loopie najbardzie irytuje właśnie majtająca się żyłka przy prawej ręce, więc chętnie spróbuję na dwie pętelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Staraliśmy się, ale w kręceniu filmów jesteśmy absolutnymi amatorami :) Cieszę się, że widać co należy i co więcej, że choćby odrobinka się z tego przyda :)

      Usuń
  2. Marzenko - świetny pomysł, żeby pokazać, jak dziergasz w okrążeniach! A ja myślałam, że można tylko jednym sposobem. Okazuje się, że jednak nie! Muszę wypróbować Twój pomysł :)
    A jaki masz przyjemny głos :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu! Spróbuj i daj proszę znać czy jest lepiej, czy też nie :)

      Usuń
  3. O, koniecznie sobie wypróbuje tą metodę, ja używam tej standardowej. Nie mam z nią problemu ale Twoja wygląda przyjemniej ;)) Musze powiedzieć że masz bardzo przyjemny głos ;))
    Pozdrawiam Wiola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wiola! To dobrze, że nie masz żadnego problemu ze standardową metodą. Jeśli dzierga Ci się tak dobrze i wygodnie to znaczy, że to jest "Twoja" metoda właśnie :)

      Usuń
  4. Marzenko, masz bardzo miły i ciepły głos! Robię bardzo podobnie do ciebie. Poproszę o więcej takich filmików! :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, będzie więcej, postaram się :)

      Usuń
  5. Marzenko i ja robię podobnie jak ty, dawno już przestałam stosować podstawową technikę magic loop własnie przez te rozwleczone oczka, robótkę rozciągałam niemiłosiernie, bo zawsze miałam za małą formę w stosunku do długości żyłki:). Marzenko masz bardzo sympatyczny głos:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asik! Fajnie wiedzieć kto jak dzierga i jak widać, mnóstwo osób robi dokładnie tak jak ja!

      Usuń
  6. Ja też "wymyśliłam" sobie dokładnie taką samą metodę jak Twoja :-). Oryginalna była zbyt "psująca" równość moich oczek. Myślałam, że to dlatego, że nie potrafię równo robić w przepisowym magic-loop. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam robic rekawy na drutach ponczoszniczych, mam je w kazdym rozmiarze- z magic loopem nigdy nie umialam sie zaprzyjaznic, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też robię na pończoszniczych, gdyż nie lubię - w jakiejkolwiek modyfikacji i oryginale - migic loopa. Film Marzenki świetny, ale zostanę przy swoim.

      Usuń
  8. Polecam taką metodę. Zawsze tak robię. Ta metoda jest zdecydowanie wygodniejsza niż standardowa. Doszłam do tego sposobu również bardzo intuicyjnie - metodą prób i błędów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Filmik super😀 ja tez taką metodą sobie przesuwam oczka i dopiero parę miesiecy temu sie dowiedziałam że to ma nazwę i że można inaczej😀

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie nie działają odsyłacze (klik klik klik) do postów z poprzedniej serii...

    Bardzo fajny wpis, dziękuję! Ja właśnie zmagam się z rękawami, za magic loopem nie przepadam, i stąd kupiłam bardzo krótkie druty Chiao Gooo (żyłka 23cm) do robienia mikroskopijnych robótek. Zmodyfikowanego Magic Loopa spróbuję na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie działają bo jak ten osiołek nic tam nie dałam :) Poprawione!

      Usuń
  11. Ja nawet wolę jak ktoś mówi zbyt szybko :) Nie jestem w stanie oglądać filmików na których ktoś mówi zbyt wolno.
    Twój sposób muszę przetestować. Zwykle do robótek na okrągło stosuję dwie pary drutów z żyłką i te rozciągnięte oczka mam po bokach robótki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też dziergam na dwie pętelki, ale umieszczam je zawsze w tym samym miejscu, przez co oczka czasami się rozciągają. Muszę wypróbować Twoim sposobem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak miło Cię usłyszeć😌Sposób w jaki mówisz - dla mnie w punkt!Zwięźle i w odpowiednim tempie.Krótko,jasno i na temat.Czekam na następne filmiki.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Filmik jak najbardziej ok, tylko proszę nie przejdź w bycie vlogerką i nie nagrywaj wpisów na filmiki :) nie dlatego, że robisz to źle (bo robisz dobrze), ale dlatego, że ja jestem z czytających, a nie oglądających :)
    Tempa nie zmniejszaj :)

    A co do metody: też czasami tak robię, ale nie zawsze jest to możliwe: 1. nie wiem, czy to kwestia żyłki, którą mam czy ściśle przerabianej robótki, ale nie udaje mi się tak szybko wyciągnąć pętelki, 2 razy przy każdym okrążeniu to byłaby masakra, 2. gdy masz mało oczek w okrążeniu chyba jednak wygodniej jest tradycyjnie (przynajmniej dla mnie), ale w większych kawałkach jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Theli nie martw się! Absolutnie nie zamierzam nagrywać zamiast pisania. Też o wiele bardziej wolę przeczytać, niż obejrzeć :)

      Ja stosuję swoją metodę zawsze, nawet przy kilku oczkach, pewnie jakoś ją tam dostosowuję do sytuacji, teraz ciężko mi tak "na sucho" na 100% powiedzieć. Standardowej nie używam nigdy. Ale to kwestia przyzwyczajenia, tak jak pisałam, ważne by nam się dziergało wygodnie :)

      Usuń
  15. Dziekuję za filmik (tak miło Cię usłyszeć), takiej metody nie znałam - a teraz właśnie tak będę dziergać :) Serdecznie pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja myślałam, że właśnie tak wygląda "normalne" przerabianie rękawów w okrążeniach :)Robię dokładnie tak samo już od wielu lat i u mnie również "tak jakoś samo to wyszło".

    OdpowiedzUsuń
  17. No po prostu, jakbym widziała siebie dziergającą moim magic loopem:) Sama kiedyś tam nauczyłam się tej metody, oczywiście wymyślając co i jak, aby było wygodnie. W końcu cel można osiągnąć różnymi sposobami. Ale fajny filmik:) pozdrawiam, Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej! Też mi się zdarza posługiwać taka metoda, gdy dziergam maluchom. Nie cierpię drutów skarpetowych i dziergając w okrażeniach żyłka sama zaczęła wychodzić w dwóch miejscach. Bardzo fajny i przydatny filmik!! Poproszę więcej takich:-) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam. Świetnie poznać Cię w "całości" ;)) Bardzo fajny sposób - taki oczywisty. Niestety nie wpadłam na to. Stosuję standardowego magic loopa i żyłka z boku czasem bardzo przeszkadza. Rękawy często tak głupio mi wychodzą, że części dzianiny w miejscu wyjmowania żyłek są bardziej zbite a te pomiędzy sporo luźniejsze. Wypróbuję Twój sposób przy najbliższej okazji. Pozdrawiam. Aga.

    OdpowiedzUsuń