środa, 28 maja 2014

Wspólne dzierganie i czytanie

Jak co środę u Maknety wspólne dzierganie i czytanie:). U mnie na drutach nadal bambusowa sukienka. Ale już teraz z górki - skończyłam dół, jestem już nawet w połowie korpusu! Miałam niestety niemały problem. I to parę razy. A mianowicie przy zmniejszaniu liczby oczek w talii brzydko układały mi się rzędy nad zmniejszeniem. Oczka były rozciągnięte. Poza tym zdecydowanie za mało, albo za dużo oczek odejmowałam i tak to właśnie zmuszona byłam pruć. A że ciężko mi było ocenić czy pasuje tak jak należy w momencie zmniejszania, przerabiałam więc parę centymetrów. I wtedy się właśnie okazywały te okropne rzeczy:(. 
Mateusz nie byłby sobą gdyby nie wpadł na genialny pomysł. Ja ten pomysł przełożyłam na druty i się udało. Co za pomysł opowiem jak już sukienka będzie do pokazania:).

A czytam obecnie książkę "Drood" Dana Simmonsa. Kupił ją dla siebie Mateusz, a po przeczytaniu chodził za mną i kazał przeczytać. 
Jeśli chodzi o książki to moglibyśmy podzielić je na 4 grupy. Pierwsza grupa zawiera takie książki, których oboje nie lubimy. Jest grupa wspólna, ale jest zbyt duża by móc ją tu szybko określić:). I każdy posiada swoją grupę. Moja to klimatyczne XIX wieczne powieści, trochę babskiej literatury (np. Kate Morton) a Mateuszowa nazywa się science fiction/fantastyka. Uwielbia Jacka Dukaja, i wszelkie dość skomplikowane powieści Sci-Fi (dla mnie trudne w odbiorze). Zaczęłam kiedyś "Lód" Dukaja. Książka okropnie gruba, pisana specyficznym językiem (staropolski, rosyjski!). Historia wyglądała na świetną, ale niestety nie udało mi się. Męczyłam się potwornie z każdym kolejnym zdaniem. Szkoda.
Ale gdy przeczytał "Drooda" i zaczął mi opisywać klimat tej książki postanowiłam po długim czasie po nią sięgnąć. XIX wiek. Super! Mroczna historia. Super! To wystarczy by mnie zaciekawić:).
Głównym bohaterem jest Charles Dickens, który po wypadku jaki miał miejsce w 1865 roku zaczął prowadzić mroczne podwójne życie. Spotyka on tytułowego Drooda, co zmienia go na zawsze. Na gorsze. 
Zapowiadają morderstwa, trupy, grobowce i wszelkie inne przerażające rzeczy. Dopiero zaczęłam, więc od siebie nic więcej nie dodam. Oprócz tego, że pisana jest niebanalnie, wymaga skupienia, więc z dziergania podczas czytania nici.
Czekam na Wasze posty!
Pozdrawiam serdecznie! Marzena.

17 komentarzy:

  1. Nie mogę się powstrzymać, ty dziergasz jak maszyna dziewiarska! Ciekawa jestem tej sukieneczki i to z bambusa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie pojęłam, co tam mogło być nie tak przy odejmowaniu oczek - zawsze robisz takie piękne rzeczy! Aż trudno uwierzyć, że od niedawna dziergasz. Ja - od szóstego roku życia, jej... to już 32 lata! Matko, jaka stara jestem... A technika dziergania zaczęła mi się doskonalić, odkąd zobaczyłam, co w Internecie ludzie dziergają. I nadal się uczę :)
    O, to masz podobny gust książkowy, jak ja, mój mąż z kolei czyta to, co Twój Mateusz. Swoją drogą - ciekawe, dlaczego mężczyźni tak lubią SF? Ja jeśli już czytam, to fantasy, sf - nie.
    Sklep masz cuuuudny!!!!! Czy wiesz, że zaczynam każdy dzień od odwiedzenia go? Rano siedzę przy kawie, dzieci jeszcze śpią, a ja - przeglądam i przeglądam. Chłopaki obiecali mi coś na urodziny! Hurrra!
    Jej, ale się rozpisałam. Kończę już i idę zajrzeć do obiadu :)
    Ściskam Cię mooocno!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przypomnienie! Ziemniaki mi się gotowały i przydało się je sprawdzić:).

      Dziękuje Ci Asiu! Nawet nie wiesz jak mi miło, że zaczynasz dzień z Chmurką!:)
      Dziergam od ponad 3 lat, ale widzisz, trafiłam na ten czas gdzie w necie tyle skarbów, opisów, technik. Łatwiej mi było.
      Co do książkę - też wolę fantasy:)
      Pozdrawiam!!!:)

      Usuń
  3. Rób tą sukienkę bo mam już włóczkę i końcówkę Nelumbo ;) Ale jestem ciekawa co tam oboje wymyśliliście! Książka zapowiada się na fajną, lubię takie klimaty. U nas jest inaczej- jeżeli mnie się podoba książka to na bank mojemu mężowi nie :))) Chociaż parę wspólnych udało się przez te lata zebrać. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... nowa sukienka Twojego projektu?
    Już umieram z ciekawości!!!!! Ostatnia jest hitem w mojej szafie wiec zakładm że znów zemdleje z wrażenia jak ją zobaczę... nie wytrzymam z ciekawości...
    kiedy bedzie, kiedy....

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale budujesz napięcie tą kiecką... :/ szybciej kończ! ;D
    Książki, książeczki, dziwne, mój Połówek zdecydowanie nie czyta moich książek, może dlatego, że podobne klimaty go interesują, co Twojego Mateusza, a mnie z kolei do nich nie ciągnie. Zdecydowanie wolę książki, których klimat kipi emocjami, smakami, obrazami, filmy też takie wybieram, i muzykę... niewątpliwie ma to związek z płcią mózgu, a swoją drogą, znasz jakiegoś faceta, który szuka w literaturze podobnego klimatu jak Ty?
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo super, to chyba coś dla mnie i dla mojego :) XIX wiek <3 a jeszcze morderstwa, oooch!
    Zapiszę sobie ^^

    Sukienka pewnie będzie wspaniała, nie mogę się doczekać całości!

    OdpowiedzUsuń
  7. No to chyba mam pomysł na prezent :) Do jakiego gatunku to zaliczyć? Napisz proszę coś więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddaję głos Mateuszowi:
      Nie znam się na XIX-wiecznych powieściach, ale to zdecydowanie XIX-wieczna powieść pisana w XXI wieku. Obszerna, wielowątkowa księga "z dreszczykiem" (bo horror to jednak nie jest), która w zasadzie też jest pewnie jakąś biografią Dickensa, w której autor mocno puścił wodze fantazji.

      A autor napisał świetny cykl SF o Hyperionie.

      Usuń
    2. Dzięki wielkie! A zatem to na pewno będzie prezent!

      Usuń
  8. Fajnie miec wspolne zainteresowania ze swoim mezczyzna - to scala zwiazek. Mnie moj maz zachecil do ogladania tenisu w TV. Gorzej ze poza tym oglada horrory (dlatego ja przerzucilam sie na komputer i blogowanie). Pozdrawiam Beata
    PS Pewnie znowu bede chorowac na Twoja sukienke i da mi kopa,by siegnac po druty

    OdpowiedzUsuń
  9. No jak już się we dwoje zabraliście za tą kieckę to na pewno wyjdzie super :)
    Co do książek to ja mam wrażenie, że jeszcze tak dużo przede mną, że nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, które gatunki lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  10. To się nazywa zgrany duet! Czekam na efekty Waszej współpracy, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem, co tam razem wymyśliliście ;)
    A książka chyba też by mi przypadła do gustu, będzie trzeba jej poszukać ;) Mój S. też lubi SF, ale na szczęście zwykłym fantasy też nie gardzi, więc pod tym względem się świetnie dogadujemy ;) Chociaż on dopiero od nowa odkrywa przyjemność jaką daje czytanie, więc sama mu książki podsuwam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Totalnie nie zaciekawiła mnie ta książka... Należy chyba do mojej pierwszej grupy :) Za to Twoja sukienka to już zupełnie inna kategoria, znacznie "wyższa". Fajnie, że luby pomaga Ci w rozwiązywaniu dziewiarskich problemów. Męska logika czasem się przydaje...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Efektów współpracy jestem bardzo ciekawa, to musi być coś niezwykłego :)) SF u mnie zawsze na pierwszym miejscu :D Dickensa widziałam wczoraj, gdy oglądałam pierwszy sezon Doktora Who :D Na Chmurkę zaglądam i wzdycham do monitora :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam fotkę na fejsie i jestem baaardzo ciekawa tej sukienki! Bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką, chętnie po nią sięgnę jak tylko skończę... Lód :) Uwielbiam Dukaja.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ola

    OdpowiedzUsuń