W jakiej sytuacji się znaleźliśmy wszyscy dobrze wiemy. Nie ma potrzeby tego tłumaczyć we wstępie, więc przejdę od razu do rzeczy przyjemnych :) Mimo stresu i niepokoju staram się żyć normalnie i produktywnie "tracić" ten obowiązkowy czas w domu. Sytuacja jest nieprzyjemna, owszem, ale dlaczego nie wyciągnąć z niej tyle ile się da?
W ciągu tygodnia zyskaliśmy kilka dodatkowych godzin, które wcześniej przeznaczaliśmy na dojazdy/wyjścia na krótki spacer/spotkania towarzyskie. Weekendy zaś są tego dodatkowego domowego czasu pełne po brzegi! Oj, to może frustrować... ale gdy się postaramy i zmobilizujemy, możemy tę frustrację przekuć w coś sensowego. Po wszystkim będziemy nie tylko czuć ulgę, ale i satysfakcję (ha! ale udało
mi się zrobić w tym czasie!). I czas jakby szybciej płynie gdy mamy
pełne ręce roboty... A i głowa jakby mniej zajęta myślami... Jeśli więc macie obecnie nadmiar czasu i nie wiecie co z nim zrobić zapraszam do lektury!
Pomyślałam, że przygotuję dla Was listę z "ulubieńcami", a dotyczyć będą przeróżnych kwestii, wiec mam nadzieję, że każdy będzie mógł się odrobinę zainspirować. Co Wy na to?
Poczytaj
Czy to nie jest jedna z przyjemniejszych opcji "tracenia" czasu? Możesz położyć się na kanapie, uchylić okno, by wpuścić do domu odrobinę tego pięknego wiosennego zapachu, zaparzyć herbatę i czytać wciągającą powieść od śniadania do obiadu. Dla mnie brzmi świetnie!
Z przyjemnością podzielę się z Wami kilkoma ciekawymi pozycjami z mojej domowej biblioteczki :)
Dan Simmons "Terror". Przeczytałam tę książkę ponad rok temu i jest jedna z moich ulubionych powieści! To wciągająca, niepokojąca historia wyprawy badawczej mającej miejsce w XIX wieku, która dzieje się daleko na północy, w skutych lodem przesmykach Archipelagu Arktycznego.
Donna Tartt "Tajemna historia". Ok, lubię wszystkie powieści tej autorki, ale "Tajemna historia" jest chyba na pierwszym miejscu. Donna jest świetną pisarką i potrafi proste rzeczy opisywać w niebywale umiejętny sposób. Czyta się lekko, chociaż historia do takich nie należy. Nie znoszę spojlerów, nie powiem Wam o czym jest! Ale jak się Wam nie spodoba to możecie wrócić z pretensjami :)
Jacek Dukaj "Inne pieśni". Po przeczytaniu "Hyperiona" i "Ślepowidzenia", odkryłam, że powieści fantastycznonaukowe są tym czego mi brakowało w moim książkowym życiu. Mateusz zapełnił nasze regały dobrymi pozycjami z tej kategorii, ale żeby przeczytać tą absolutnie najlepszą, musiałam
użyć czytnika (którego używamy głównie na wakacjach). "Inne pieśni" przeczytałam w Azji, nie mogąc oderwać oczy i myśli. Genialna koncepcja, genialna historia, świetne pióro. Polecam, nawet jeśli nigdy nie sięgacie po sci-fi!
Pograj
Myślę, że każdy powinien dać szansę dobrej grze komputerowej. Nieważne co ogólnie o nich myślisz, (to nie dla mnie/nie w tym wieku/co za głupoty/marnowanie czasu) po prostu spróbuj, choćby jeden raz! Można mieć różne wyobrażenie tego czym gry komputerowe są, ale jeśli nie sprawdzimy tego na własnej skórze, nadal pozostaje to tylko wyobrażeniem :)
Gatunków gier jest mnóstwo, a samych gier miliony. Od oglądania TV różnią się tym, że praktycznie wszystkie angażują Twój umysł. Jaką jego cześć to już zależy od gatunku. Przyznam, że nie żałuję żadnej godziny mojego życia spędzonej w świecie gier. Strategie nauczyły mnie taktycznego myślenia, MMO podstaw angielskiego, gry logiczno-przygodowe łączenia faktów i dedukcji, platformówki precyzji, a RPG pozwoliły "być" w książce, a nie tylko ją czytać, stać się bohaterem, a nie tylko śledzić jego losy... A co najważniejsze, każda z nich daje sporą dawkę zabawy. To co? Dacie im szanse? :)
Polecę Wam dziś kilka naprawdę dobrych gier, które są moim zdaniem dla każdego. Bez względu na to czy to będzie Twój pierwszy raz czy tysięczny.
Return of the Obra Dinn. O rany. Najlepsza gra logiczna w jaką kiedykolwiek grałam! Powraca statek, który zaginął wraz z całą załogą. Rzecz w tym, że pokład jest zupełnie pusty... Musimy ustalić jaki los spotkał każdą z 60 osób - jak zginął/zaginął, kto mu w tym pomógł i dopasować nazwiska do fotografii. Trudna, wymagająca, niesamowicie wciągająca gra, z ciekawą mechaniką i grafiką.
Overcooked i serie gier Lego (moja ulubiona to Indiana Jones!). To są świetne gry towarzyskie! Zapewnia, że będzie mnóstwo śmiechu i niemałe wyzwanie by przejść kolejne poziomy. Potrzebujecie tylko gamepadów i chętnej osoby do grania :)
Heroes of Might and Magic. Klasyka! :) Strategiczne gry turowe, które nie są zbyt skomplikowane, ale gra się w nie naprawdę dobrze (można grać całą rodziną!). Budujemy swój zamek, zwiedzamy świat zbierając po drodze zasoby, toczymy bitwy i podbijamy zamki. Najpopularniejsza jest cześć trzecia, a ja bardzo lubię też piąteczkę. Różnią się grafiką znacząco:
Polecam Wam również dowolną grę od Amanita Studio! Grałam w Machinarium, Botaniculę, Chuchel i jedną część Samorostów. Piękna grafika, przesłodkie dźwięki i postacie, sporo zagadek i proste sterowanie.
Ok, z "wyższej półki", jeśli gry komputerowe nie są Wam obce, to absolutnie całą sobą polecam serię Wiedźmin. Gdybyście tylko wiedzieli ile godzin spędziłam w tym świecie... ;)
Wiedźmin to gra RPG (role-playing game), w której wcielacie się w Geralta, szkolicie się w walce i innych technikach, poskramiacie potwory, gracie w gwinta, prowadzicie dialogi (nie rzadko musząc podjąć bardzo istotne decyzje, które wpływają na świat w grze i relacje z innymi postaciami), robicie sporo arcyważnych zadań albo absolutnie nieistotnych, ale wyjątkowo śmiesznych rzeczy. Ja jestem wielką fanką książek, więc możliwość osobistego "przejścia" przez scenariusze, historię i wątki (i walki!) była dla mnie wyjątkowo ekscytująca. Żałuję, że już zagrałam, bo chciałabym raz jeszcze!
Świetne gry dla dwóch osób: Rój, Jaipur, Zaginione Miasta, Innowacje i naprawdę wymagająca czasu i uwagi (ale świetna!) Zimna wojna.
Gry rodzinne: Smallworld, Tajemnicze domostwo, Carcassonne, 6 bierze.
Overcooked i serie gier Lego (moja ulubiona to Indiana Jones!). To są świetne gry towarzyskie! Zapewnia, że będzie mnóstwo śmiechu i niemałe wyzwanie by przejść kolejne poziomy. Potrzebujecie tylko gamepadów i chętnej osoby do grania :)
Heroes of Might and Magic. Klasyka! :) Strategiczne gry turowe, które nie są zbyt skomplikowane, ale gra się w nie naprawdę dobrze (można grać całą rodziną!). Budujemy swój zamek, zwiedzamy świat zbierając po drodze zasoby, toczymy bitwy i podbijamy zamki. Najpopularniejsza jest cześć trzecia, a ja bardzo lubię też piąteczkę. Różnią się grafiką znacząco:
Polecam Wam również dowolną grę od Amanita Studio! Grałam w Machinarium, Botaniculę, Chuchel i jedną część Samorostów. Piękna grafika, przesłodkie dźwięki i postacie, sporo zagadek i proste sterowanie.
Ok, z "wyższej półki", jeśli gry komputerowe nie są Wam obce, to absolutnie całą sobą polecam serię Wiedźmin. Gdybyście tylko wiedzieli ile godzin spędziłam w tym świecie... ;)
Wiedźmin to gra RPG (role-playing game), w której wcielacie się w Geralta, szkolicie się w walce i innych technikach, poskramiacie potwory, gracie w gwinta, prowadzicie dialogi (nie rzadko musząc podjąć bardzo istotne decyzje, które wpływają na świat w grze i relacje z innymi postaciami), robicie sporo arcyważnych zadań albo absolutnie nieistotnych, ale wyjątkowo śmiesznych rzeczy. Ja jestem wielką fanką książek, więc możliwość osobistego "przejścia" przez scenariusze, historię i wątki (i walki!) była dla mnie wyjątkowo ekscytująca. Żałuję, że już zagrałam, bo chciałabym raz jeszcze!
Może to Was zachęci? ;) W trakcie jednej scenki gra postanowiła przypomnieć mi, że mam sweter do skończenia...
Pograj raz jeszcze
Tym razem w planszówki! Mamy sporą kolekcję gier planszowych, w wiele innych mieliśmy okazję pograć i myślę, że mogę polecić Wam kilka ciekawych pozycji.Świetne gry dla dwóch osób: Rój, Jaipur, Zaginione Miasta, Innowacje i naprawdę wymagająca czasu i uwagi (ale świetna!) Zimna wojna.
Gry rodzinne: Smallworld, Tajemnicze domostwo, Carcassonne, 6 bierze.
Obejrzyj
Ok. Ten temat zasługuje na osobny post (mielibyście ochotę?), jako że ten temat bardzo mnie interesuje. Oglądanie filmów nie jest dla mnie zwykłym zapychaczem czasu. Traktuję je poważnie i szukam w nich czegoś więcej niż tylko ruszających się obrazów i głośnych dźwięków. Jest kilka takich filmów, które w ostatnim czasie wywarły na mnie ogromne wrażenie i z przyjemnością polecam każdemu kto tylko ma ochotę mnie słuchać :) Macie? Jeśli tak, to poniżej znajdziecie listę filmów, które widziałam w przeciągu roku czy dwóch i które są moim zdaniem godne uwagi! Nie powiem o czym są, nie czytajcie o nich za wiele, po prostu spróbujcie:
- Portret kobiety w ogniu. Mój absolutny faworyt w zeszłym roku. Chłonęłam go wszystkimi zmysłami. To musi wystarczyć...
- Girl. Gdyby nie "Portret.." to właśnie ten film byłby na szczycie. Znajdziecie go na HBO GO! Nie jest to lekkie kino. Porusza problem, który (jak sądzę) spora część społeczeństwa nie dostrzega, rzadko się o tym mówi, a bardzo często piętnuje. Obejrzyjcie koniecznie.
- The Lighthouse. Niepokojący, psychologiczny horror (nie ma to nic wspólnego z typowo amerykańską definicją horroru:)), pełen świetnych czarno-białych ujęć, co pozwala nam dostrzec znacznie światła i cienia. Ten film nie poda nam swojego sensu na tacy, będzie sporo niejasności, odniesień do mitów i baśni, metafor, dialogów rodem z szalonego snu. A, i nie można zapomnieć o umiejętnej grze aktorskiej Willem Dafoe i Robert Pattinsona!
- serial Wielkie kłamstewka. Mało który serial dostępny na HBO czy Netflixie mi się podoba, ale ten był totalnym zaskoczeniem!
- Listopad, ale podaję go tylko jako ciekawostkę, jeśli podobnie jak ja lubicie dziwne, niesztampowe kino :). Wychodzi poza ramy, śmieszy i zadziwia. Tak, to naprawdę ciekawa produkcja, która na długo zostanie w mojej głowie. Też jest dostępny na HBO (który moim zdaniem jest o kilka poziomów wyżej niż Netflix, ale tak wiem, to temat na inny post:))
Naucz się czegoś nowego
No bo... czemu nie? Mamy teraz sporo czasu (a przynajmniej więcej niż zazwyczaj), wiec wydaje mi się, że jest to idealny moment by zacząć nową pasję! Jeśli ciągle odkładaliście naukę szycia lub dziergania, to może teraz jest właśnie idealny moment by się tym zająć? Oj, no co Wam szkodzi! Każde kolejne hobby to dodatkowa dawka szczęścia i przyjemności w życiu :)
Posprzątaj
Tak właśnie. Polecam sprzątanie! Tych miejsc, które na co dzień odpuszczacie, bo ciągle brakuje czasu. Jeśli zrobisz to teraz, w trakcie izolacji, nie będziesz musieć sprzątać gdy wypuszczą nas z domu! Dla mnie ekstra! Wiosna za moment na dobre rozgości się w parkach, lasach, na łąkach czy plażach i komu w głowie będzie przeglądanie ubrań czy mycie okien? A może jakieś mini naprawy czekają od miesięcy by się nimi zająć? Czym więcej zrobisz teraz tym większy luz (fizyczny i psychiczny) będziesz mieć później. A w wysprzątanym, czystym, poukładanym mieszkaniu siedzi się jakoś lepiej ;)
Poćwicz
I zrób to koniecznie, bo izolacja nie sprzyja ruchowi. Dla nas brak możliwości wyjścia na trening jest bardzo trudny do zniesienia i martwiliśmy się, że po kwarantannie nasza forma zwyczajnie spadnie. Na szczęście nasz trener codziennie wrzuca treningi, które możemy wykonać w domu bez sprzętu i obciążenia. Jeśli lubicie intensywny wysiłek to spróbujcie na przykład tego (jeśli nie znacie ćwiczenia, sprawdźcie najpierw jak je wykonać na YouTube):
(trening pochodzi z Bridge Nation CrossFit klik!)
Pierwsza i druga sekcja to rozgrzewka. Wykonujecie przez 30 sekund pajacyki, następnie 30 sekund skip A, na koniec mountain climbers (patrz YouTube) i macie 30 sekund przerwy. Robimy w sumie trzy serie. Potem przechodzimy do drugiej części rozgrzewki, czyli 3 razy po 15 przysiadów i 3 razy po 15 sekund w pozycji krzesełka przy ścianie (ja wolę używać drzwi, by nie pobrudzić ściany). Chwila na oddech i można robić trening docelowy. Można wybrać wersję trudniejszą i łatwiejszą, ale łatwa wcale nie jest taka prosta! W obu przypadkach ćwiczymy pełne 20 minut. W pierwszej minucie wykonujemy w sumie 40 lub 30 sekund krzesełka, a następnie odpoczywamy do pełnej minuty. W kolejnej minucie należy wykonać 40 lub 30 przysiadów i pozostały czas do końca minuty odpoczywamy. I powtarzamy to w sumie 10 razy (czyli 20 minut).
Dostępnych treningów jest już mnóstwo, a każdego dnia pojawia się coś innego. Ćwiczymy przynajmniej trzy razy w tygodniu, za każdym razem wykonując inny workout by angażować wszystkie partie ciała.
Jeśli nie uprawiasz sportu to, podobnie jak z zaczęciem nowego hobby, teraz jest naprawdę dobry moment by zacząć. Nie będziesz się nudził i zadbasz o zdrowie i odpowiednią dawkę ruchu! :)
Podziergaj
No oczywiście! Nadrób zaległości (wykończ w końcu te rękawy!), nabierz oczka na coś nowego, albo popróbuj nowych technik. Nikt Ci teraz nie powie, że nie można cały dzień tylko dziergać :)
Dajcie znać czy którakolwiek z rad przypadła Wam do gustu i planujecie wcielić ją w życie.
Pozdrawiam Was serdecznie! Trzymajcie się.
Marzena



















































